# DJ BoBo – What a Feeling: cover, który na nowo napisał oryginał
Kiedy szwajcarski producent i wykonawca René Baumann wszedł pod koniec 1993 roku do studia nagraniowego z myślą o przearanżowaniu legendarnego hitu filmowego, niewielu zdawało sobie sprawę, że rezultat będzie definiującym momentem jego kariery. DJ BoBo, wówczas dopiero budujący swoją reputację na europejskiej scenie eurodance'u, wziął piosenkę What a Feeling i dał jej nowe życie, które po dzień dzisiejszy rozbrzmiewa na tanecznych parkietach na całym świecie.
Oryginał, który inspirował pokolenia
What a Feeling powstała pierwotnie jako główna piosenka hollywoodzkiego filmu Flashdance z 1983 roku. Autorem muzyki jest Giorgio Moroder, autorem tekstu Irene Cara, a dodatkowo Keith Forsey. W wykonaniu Irene Cary stała się natychmiastowym hitem. Zdobyła Oscara za najlepszą piosenkę oryginalną i Grammy za najlepszy wykonawczy wkład. To była silna pop-soulowa ballada niosąca się na fali filmowego entuzjazmu. Oryginał był bezsprzecznie doskonały w swoim kontekście. Ale DJ BoBo zadał sobie pytanie: co się stanie, jeśli umieścimy ją w eurodance'owym rytmie z 1993 roku?
Jak René Baumann zmienił DNA piosenki
Wersja DJ BoBo z debiutancskiego albumu Dance With Me (1993) przyniosła zasadniczą transformację brzmienia. Tam, gdzie oryginał budował na orkiestracyjnym aranżu i soulowych wokalach, pojawiły się taneczne beaty, syntetyczne basy i produkcja eurodance'owa charakterystyczna dla początku lat dziewięćdziesiątych. René Baumann zachował melodyczną linię, która jest sednem piosenki, ale owinął ją brzmięciem, które natychmiast zauroczyło młodą generację tanecznych klubów w Europie.
Wynik zaskakiwał nawet samego autora. What a Feeling stała się jednym z najczęściej granych trackówz całego albumu i pomogła DJ BoBo przebić się daleko poza granice Szwajcarii. Single znalazł się na listach przebojów w Niemczech, Austrii i innych europejskich krajach, a dla wielu słuchaczy ta wersja stała się pierwotnym punktem odniesienia piosenki, a nie oryginał.
Fenomen coveru: kiedy interpretacja przewyższa szablon
Historia muzyki zna podobne przypadki. Czasami nowa interpretacja tak bardzo zagości w zbiorowej pamięci, że pierwotna wersja schodzi na drugi plan. W przypadku DJ BoBo i What a Feeling przyczyniał się do tego z pewnością timing. Eurodance był u szczytu popularności, a René Baumann miał instynkt do tego, jak umieścić melodycznie silną piosenkę w gatunku z maksymalnym wpływem.
Nie można pominąć również wyboru repertuaru. DJ BoBo na swoim debiucie nie pracował wyłącznie z własnymi kompozycjami. Dance With Me przyniosło oprócz What a Feeling również piosenkę Somebody Dance With Me, która również wpisała się do kanonu eurodance'u. Umiejętność wybrania odpowiedniej podstawy i dostosowania jej do własnego języka muzycznego była od początku jedną z mocnych stron Baumanna.
Wykonanie na żywo jako egzamin z prawdziwego hitu
Każdy cover musi zdać jeden zasadniczy test: czy zdrobi przed tysiącem fanów na żywym podium? What a Feeling w wykonaniu DJ BoBo ten test zdaje wielokrotnie i zawsze z sukcesem. Piosenka stała się stałą częścią setlist'ów jego światowych tras. Fani znają ją na pamięć, śpiewają od pierwszego taktu i танечny parkiet nigdy się nie opróżnia.
To właśnie ta energia, bezpośrednia więź między wykonawcą a publicznością poprzez wspólnie podzielany hit, jest powodem, dla którego René Baumann What a Feeling po prostu nie pomija w swoich setlist'ach. Obok innych niezapomnianych piosenek, takich jak Freedom, Chihuahua czy Lady, What a Feeling stanowi solidną podstawę każdego jego koncertu.
Gdańsk 2026: okazja do przeżycia hitu na żywo
Dla fanów z Polski i zagranicy nadchodzi niezwykła okazja. DJ BoBo przywiezie The Great Adventure Tour 2026 do Ergo Areny w Gdańsku, gdzie wystąpi 14 października 2026. Ergo Arena jest jedną z najbardziej nowoczesnych i największych hal multifunkcyjnych w regionie, oferując odpowiednią akustykę i oświetlenie dla spektakularnej produkcji, na którą René Baumann słynie przez całą swoją karierę.
What a Feeling, cover, który dla wielu na nowo napisał oryginał, na pewno tam nie zabraknie. A słyszeć go w pełnym rozmachu na koncercie na żywo to doświadczenie, które żadnej studyjnej nagrywce nie dorówna.



